Pierwsza pomoc w nagłych jeżowych wypadkach oraz apteczka jeżyka

Apteczka (zawartość zamieszczona na zdjęciu głównym do artykułu), w przypadku bycia odpowiedzialnym opiekunem jeżyka jest niezbędna.

Jeżyk to istotka bardzo zwinna, ale też bardzo niezdarna. Nie ma zdolności widzenia perspektywicznego, czyli jeśli może z czegoś spaść, to z dużym prawdopodobieństwem to zrobi. Biega tak zapalczywie, że nie raz opiekun był świadkiem krwawiących łapek/otarć i nic nie robiącego sobie z tego faktu jeżyka (pozornie, w naszym mniemaniu nic nie robiącego sobie z powstałych otarć jeżyka).

Jednak ważne by zdawać sobie sprawę z tego, że jeżyki odczuwają ból. Nie pokazują tego, bo są skryte i natura obdarzyła je „zdolnością” głębokiego ukrywania bólu/chorób, by nie zostały wyeliminowane jako słabsze osobniki na wolności.

Apteczka jeżowa czyli niezbędnik, który powinniśmy mieć na wyciągnięcie ręki:

  • sól fizjologiczna
  • jałowe gaziki
  • strzykawka insulinówka (z osobną igłą)
  • jednorazowy pojemnik na kał
  • strzykawka z silikonowym końcem
  • węgiel aktywny w kapsułkach
  • zasypka DERMATOL
  • ŻEL ARNIKOWY z wyciągiem z kasztanowca
  • waga kuchenna

Nagłe wypadki wymagające pierwszej pomocy, zanim dotrzemy do lekarza:

  1. Otarcie poduszeczek łapki/noska/innych części ciałka

Miejsce otarcia należy przemyć jałowym gazikiem nasączonym w soli fizjologicznej i zasypać zasypką DERMATOL. Zasypka jest obojętna dla jeżyka, nawet jeśli ją zliże nic mu nie będzie.

Przy otarciu nie musismy pędzić natychmiast do lekarza weterynarii, jednak dobrze jeśli miejsce zranione zobaczy i zabezpieczy lekarz następnego dnia.

  • Wydzielina z noska

Wydzielina z noska bez względu na konsystencję, powinna nas zaalarmować. Żeby ułatwić jeżykowi oddychanie/oczyszczenie dróg oddechowych należy zakroplić nosek solą fizjologiczną, a następnie w trybie pilnym udać się do lekarza weterynarii specjalizującego się w leczeniu jeży.

Proces zakraplania noska mierzącego kilka milimetrów nie jest prosty. Ja nalewam kilka kropli soli fizjologicznej na czystą dłoń i taplam Toneczkowi w tym nosek. Nie ma możliwości, żeby nie wciągnął soli fizjologicznej, przy czym dodam, że bardzo tego nie lubi.

  • Opuchnięta kończyna spowodowana zawinięciem włosa/nitki/sznurka

To bardzo groźna sytuacja wymagająca natychmiastowej interwencji. Jeśli uda się Wam uwolnić zaplątaną łapkę, to szybka kontrola u lekarza specjalisty jest kolejnym krokiem, dla sprawdzenia stanu łapki. Jeśli próby uwolnienia łapki z włosa/nitki/sznurka kończą się niepowodzeniem szukajcie całodobowej lecznicy, bo jest to sytuacja, która bez szybkiej interwencji prowadzi często do amputacji łapki.

  • Opuchnięta łapka/siniak/zwichnięcie/złamanie

Kolejna bardzo groźna sytuacja dla jeżowego ciałka. By ulżyć mu w drodze do lekarza weterynarii (sprawdźcie czy w lecznicy jest możliwość zrobienia zdjęcia RTG) posmarujcie delikatnie łapkę ŻELEM ARNIKOWYM z dodatkiem kasztanowca. Jest on przeznaczony do pielęgnacji skóry przy stłuczeniach, siniakach, obrzękach. Zmniejsza obrzęk, działa kojąco i łagodząco. 

Nigdy! żelu nie stosujemy na otwarte rany.

  • Wyrwany pazurek

Jeśli zauważycie, że Wasz jeżyk wyrwał sobie pazurek przemyjcie natychmiast rankę jałowym gazikiem nasączonym solą fizjologiczną.

Następnie pilnie udajcie się do lekarza weterynarii.

Często wyrwany pazurek jest bagatelizowany przez opiekunów. To duży błąd. Począwszy od tego, że jeżyk do czyściochów nie należy, więc będzie biegał po własnych odchodach, maczając w nich ranę co doprowadzić może do bardzo groźnego w skutkach zakażenia, a skończywszy na tym, że rana po wyrwanym pazurku bardzo mocno boli (przypomnijcie sobie czy zdarzyło Wam się uszkodzić jakiś paznokieć.Tak? To teraz przypomnijcie sobie jak silny ból towarzyszy tego typu urazom. Jeżyk odczuwa równie silny ból, co więcej on tuptając obciąża zranioną łapkę ciężarem swojego ciałka).

Lekarz weterynarii oceni stan ranki i z pewnością da jeżykowi coś, co ulży mu w bólu, zadziała przeciwzapalnie i przyspieszy proces gojenia.

  • Wyziębienie

Jeśli zauważycie, że Wasz jeżyk jest osowiały, kiwa się na boki, nie biega, ma nierówny chód, obudzony nagle nie fuka, to natychmiast sprawdźcie czy z ogrzewaniem w jego dziennej sypialni wszystko jest w porządku. Jeśli w/w objawy, plus zimny brzuszek i łapki są faktem, to musicie ogrzać jeżyka. Ogrzewać należy stopniowo (za pomocą własnego ciała, termoforu, maty grzewczej). 

Nigdy nie stosujcie szoku temperaturowego, czyli natychmiastowej wysokiej temperatury ogrzewania wyziębionego ciałka jeżowego, bo skończy się to dla niego tragicznie.

Po tak traumatycznych przeżyciach konieczna jest wizyta u lekarza weterynarii specjalizującego się w leczeniu jeżyków.

  • Przegrzanie

Jeśli nastąpiła awaria ogrzewania jeżyka i osiągnęła ona krytyczne wartości musicie obniżyć temperaturę maluszka zanim zapadnie w sen, z którego już się nie obudzi.

Temperaturę jeżyka obniżamy stopniowo, nie na zasadzie szoku temperaturowego, bo z dużym prawdopodobieństwem maluch tego nie przeżyje.

Ciałko chłodzimy butelką z wodą/matą chłodzącą.

Po tak traumatycznych przeżyciach konieczna jest wizyta kontrolna u lekarza weterynarii specjalizującego się w leczeniu jeżyków.

  • Odwodnienie

Jeśli Wasz jeżyk ma zapadnięte boczki, problemy z poruszaniem się, mocno się chwieje, jego mocz wybarwiony jest na ciemny kolor, to znak, że możliwe jest odwodnienie. W tym wypadku konieczna jest natychmiastowa wizyta u lekarza weterynarii. Jeśli objawy zauważycie w nocy, jedźcie do lecznicy całodobowej, bo życie jeżyka jest mocno zagrożone. Możecie delikatnie podawać mu wodę ze strzykawki z silikonowym końcem (widoczna na zdjęciu wyróżniającym artykuł). Jeżyk z boku pyszczka ma szparkę, w którą wkładacie końcówkę silikonową i delikatnie, po jednej kropelce podajecie wodę.

Bardzo ważne jest podawanie powolne by jeżyk nie zadławił się, bądź nie zakrztusił.

  • Zadławienie

Jeżyki jedzą bardzo łapczywie. Jeśli dostaną pożywienie, które nie jest bardzo drobno pokrojone/zmiksowane, zawiera ziarna czy nasiona istnieje duże prawdopodobieństwo, że dojdzie do zadławienia.

Dławiącego się jeżyka natychmiast umieszczamy na wewnętrznej stronie otwartej dłoni (jeżyk leży brzuszkiem na naszej dłoni, łapki zwisają po za nią), drugą dłoń kładziemy na pleckach jeżyka i przytrzymując go w ten sposób energicznie wykonujemy rękami z jeżykiem ruchy góra-dół. Po kilku energicznych i głębokich ruchach jeżyk zwróci kawałek, którym się zadławił.

To jedna z nielicznych sytuacji, gdzie nie ma miejsca i czasu na delikatność.

Ruchy ręką, z płasko położonym na niej jeżykiem muszą być szybkie, dłoń unoszona energicznie i wysoko do góry, oraz energicznie i szybko nisko w dół.

Po odratowaniu malca z kłopotów warto sprawdzić stan jego jamy ustnej i przełyku u lekarza weterynarii specjalizującego się w leczeniu jeżyków.

  1. Jeżyk zjadł niedozwolony/toksyczny pokarm/płyn

Tu nasza reakcja musi być natychmiastowa, liczy się dosłownie każda sekunda. Od razu podajemy jeżykowi węgiel aktywny w kapsułkach. Zawartość kapsułki mieszamy z niewielką ilością wody. Podajemy jeżykowi bezpośrednio do pyszczka najlepiej strzykawką insulinówką, dołączając do niej silikonową końcówkę. Rozrobiony węgiel z wodą podajemy natychmiast, co nie znaczy w szybkim tempie. Za szybkie podanie płynu równe jest z zakrztuszeniem się jeżyka. Podajemy po jednej kropelce.

Węgiel częściowo wchłonie substancje niebezpieczne/toksyczne z przewodu pokarmowego jeżyka, jeśli zareagujemy natychmiast. Po podaniu węgla pędzimy z maluchem do lecznicy całodobowej (jeśli jest to pora nocna). Nie czekamy do rana, do następnego dnia, bo wtedy może okazać się, że nie ma kogo ratować, bo jeżyk nie przeżył. Jeżyk jest ssakiem, u którego nie istnieje możliwość przeprowadzenia płukania żołądka, dlatego tak wiele zależy od szybkości naszej reakcji.

W apteczce warto mieć zawsze pojemnik na kał, na wypadek gdyby trzeba natychmiast przechować niepokojący nas stolec (po umieszczeniu kału w pojemniku przechowujemy go w lodówce) i zanieść do badania dnia następnego.

Przed wizytą—w trybie na cito—z jeżykiem warto go zważyć. W lecznicy całodobowej może nie być na to czasu, a lekarz musi znać wagę by właściwie dobrać dawki podanych leków.

Nigdy nie podawajcie jeżykowi leków przeznaczonych dla ludzi, dzieci, niemowląt!  

           

Konsultacja merytoryczna — Lek.wet. Katarzyna Wilk — Specjalista Chorób Zwierząt Nieudomowionych

Jedna uwaga do wpisu “Pierwsza pomoc w nagłych jeżowych wypadkach oraz apteczka jeżyka

  1. Pingback: Karaczan dubia-nie taki straszny jak wygląda. – Quills for reals

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s